Blog Trójmiasto
Powrót do listy

garnizon

Cześć! Dziś mamy dla Was coś zupełnie nowego – postanowiliśmy pokazać Wam, jak wygląda nasza praca od kuchni.

Wspólnie wybierzemy się w najciekawsze trójmiejskie rejony, a efekty naszych spacerów będziemy publikować na tym blogu. Sprawdzimy, co dzieje się na mieście, kogo uda nam się spotkać i gdzie warto zajść na chwilę czy przesiedzieć pół dnia, wygrzewając się na słońcu. Będziemy rozmawiać, testować i przede wszystkim bawić się. A to wszystko, kochani, po to, by nasz przewodnik był jeszcze bardziej przydatny w odkrywaniu miejsc wartych odwiedzenia. Zaczynamy!

Pierwsza wycieczka, kierunek: Garnizon. Dziś zaplanowaliśmy odwiedziny w: Marmolada Chleb i Kawa, Kreatywna Cafe, otwARTa, MaMi sushi, Eliksir.

Marmolada Chleb i Kawa

ul. Słonimskiego 5
pon–pt 7:00–21:00, sb–ndz 8:00–21:00
Profil w Pitu Pitu

Gdańskiej Marmoladzie w maju stuknęły cztery lata, w tym czasie początkowy koncept knajpy śniadaniowej ewoluował i kusi nas już nie tylko najróżniejszymi zestawami śniadaniowymi i pieczywem wypiekanym na miejscu, ale też obiadami, goframi na słodko i wytrawnie (także w wersji wegańskiej!), pojawiły się koktajle i wariacje na prosecco. No ale śniadania nadal serwowane są tu przez cały dzień, klasa! Świetna opcja dla tych, którzy dzień zaczynają nieco później.

Filip Fota, współwłaściciel Marmolady

Wiosną i latem Marmolada rozrasta się o spory, do południa skąpany w słońcu, ogródek. Tu spotkaliśmy Anię, dietetyczkę, która jest tu drugi raz i drugi raz zamawia to samo: bajgla z awokado, mango i kurczakiem. Mówi, że pycha! Dziś namówiliśmy ją też na deser. A co Marmolada poleca na deser?

Beza z karmelem i mascarpone, a do tego kawa MCK. Wygląda i smakuje obłędnie.

Marmolada urządziła przestrzeń w taki sposób, że posiłki można spożywać w towarzystwie nieznajomych przy ogromnym stole. Tak poznaliśmy Tomka. Od razu widać, że jest tu stałym bywalcem. Regularnie wpada na śniadania prosto z Zaspy. Na co dzień Tomek współtworzy Mayones Guitars Basses, a w Marmoladzie najbardziej lubi jeść gofry BLT i angielskie śniadania. Dziś jednak przełamał tradycje i testuje nowość w karcie – zestaw wegański. Podobno zwłaszcza smalec na bazie oleju kokosowego jest szczególnie godny polecenia. Czego Tomek nie dał rady już zjeść, zabrał na wynos. Znaczy, że warto.

A my już po śniadaniu, więc – gawędząc z właścicielami Marmolady, Joanną i Filipem – pijemy marmoladowe mojito i Koguta, czyli sok tłoczony z jabłek i buraków.

Kreatywna Cafe

ul. Słowackiego 19
pon–sb 11:00–21:00, ndz 11:00–20:00
Profil w Pitu Pitu

Na kawę zawędrowaliśmy do Kreatywnej. No i oczywiście na tym się nie skończyło. Słyszeliście kiedyś o aloesie stabilizowanym? My już tak. Łukasz Smukała, właściciel Kreatywnej, wie o nim wszystko. Polecamy spędzić z nim chwilę i spróbować Aloe-shota lub zabrać taką zdrową butlę do domu. Skusiliśmy się też na tonic espresso i buraczanego dopalacza.

W Kreatywnej przede wszystkim można napić się kawy parzonej na wszelakie sposoby, od ekspresu ciśnieniowego po alternatywy (jedno z niewielu miejsc w Trójmieście, które serwują napar z syfonu!). Można też zabrać całą paczkę ziaren do domu. Albo, tak jak my, przyjść i zwyczajnie sobie pogawędzić i pożartować.

W ogródku spotkaliśmy Grzegorza, spawacza, który przed nocną zmianą wpadł tu na tonic espresso. W Kreatywnej jest pierwszy raz, ale często gra z kumplami we frisbee na trawce obok.

A obok Ola, studentka iberystyki i skandynawistyki i Sergiusz, student mechaniki i budowy maszyn. Kreatywną znają z Facebooka, a Garnizon mijają niemal codziennie, przejeżdżając autem ulicą Słowackiego. Dziś mają więcej czasu, więc wpadli do środka na lemoniadę i deser: banoffee i brownie pod masą z masła orzechowego i mascarpone.

otwARTa

ul. Słonimskiego 6
pon–czw 11:00–22:00, pt–sb 11:00–24:00, ndz 11:00–21:00
Profil w Pitu Pitu

Galeria smaku i galeria sztuki – tak o otwARTej mówi managerka, Monika Malesa. To miejsce spotkań towarzyskich i biznesowych, oferujące dania z całkowicie autorskiej, sezonowej karty przewidującej opcje wegetariańskie i bezglutenowe. W każdy piątek można tu posłuchać muzyki na żywo, a w niektóre soboty nawet poskakać przy muzyce klubowej. Poza tym spotkania z artystami, wystawy, wieczory koncertowe i wernisaże. I przede wszystkim pięknie podane i przepyszne dania. My testowaliśmy schab z kością z kruszonymi ziemniakami, szczypiorem, kapustą i boczkiem.

Maciek i jego obiad. Mniam!

Pogadaliśmy też chwilę z Dorotą i Marcinem, którzy właśnie otworzyli sezon rowerowy i po wycieczce tradycyjnie zajechali do otwARTej na kieliszek wina i sernik kokosowy cioci Tereski (tutejsza specjalistka do spraw deserów).

Dziś próbowali też specjalności otwARTej – ozorów wołowych z kalafiorowym puree, świeżym chrzanem i orzechami włoskimi.

otwARTa zaprasza też na zestawy lunchowe w specjalnych cenach (20-25 zł) od poniedziałku do piątku od 12:00 do 16:00. Jest tu bardzo miły ogródek, w którym łatwo można się zapomnieć i przeleżakować pół dnia. Wiemy, co mówimy.

MaMi sushi

ul. Mariana Hemara 3
codziennie 11:00–22:00
Profil w Pitu Pitu

Po dłuższej chwili odpoczynku sprawdziliśmy, co słychać w pobliskim MaMi sushi. To miejsce założone pół roku temu przez dwóch wrzeszczan, którzy przez prawie pięć lat zdobywali doświadczenie, pracując w trójmiejskich restauracjach sushi. Teraz codziennie sami robią zakupy i na miejscu przygotowują wszystkie dania z karty. Możecie zjeść tu lub zadzwonić, a świeże sushi będzie po kilku chwilach w waszym domu (tel. 574687867). Marcin przygotował nam dwa zestawy lunchowe (dostępne codziennie od 11:00 do 15:00). Jednoosobowy kosztuje 25 zł, podwójny (dużo większy) – 55 zł.

Antena i warzywa w tempurze, pyszny sos mango!

Przy stoliku obok Damian, znajomy właścicieli i stały bywalec MaMi sushi, jadł udon – specjalność tego miejsca. Można go zamówić w czterech wersjach: z owocami morza, krewetkami, łososiem albo warzywami (23–35 zł). Damian poleca też pierożki gyoza z kurczakiem lub kaczką.

Eliksir

ul. Mariana Hemara 1
pon–czw 16:00–22:00, pt 16:00–2:00, sb 12:00–2:00, ndz 12:00–22:00
Profil w Pitu Pitu

Po tych wszystkich atrakcjach zawitaliśmy jeszcze do Eliksiru i tu już całkiem daliśmy się sobą zaopiekować. Jako że miejsce pełne jest profesjonalistów, bez obaw pozwoliliśmy im na eksperyment-niespodziankę.

Najpierw zagadaliśmy się z Cezarym – jak się okazało, prezesem Trójmiejskiej Loży Cygarowej – który odkrył Eliksir pół roku temu i teraz bywa tu regularnie, by rozmawiać, relaksować się i napić dobrej kawy czy któregoś z szerokiej gamy alkoholi. Jak sam mówi, przyciąga go tu ładne wnętrze, specjalnie wydzielona przestrzeń do palenia cygar i obsługa na tip-top.

Eliksir to nie tylko koktajle i cygara, ale przede wszystkim food pairing. Karta zmienia się tu co dwa miesiące, zawsze ma jakiś motyw przewodni (obecnie jest to Trójmiasto, wcześniej – kolonializm, następna będzie zainspirowana XX-leciem międzywojennym) i powstaje we współpracy kubków smakowych szefa baru Oskara Wyręży i szefa kuchni Pawła Wążora. Smaki łączone są tu na zasadzie ich podobieństwa lub przeciwieństwa, w oparciu o sezonowe składniki.

Warto posłuchać o tym, jak się to odbywa. My próbowaliśmy zestawu dorsz sous vide macerowany w oliwie plus Sopotolitan i naszym zdaniem jest to połączenie idealne. Pewnie o innych z karty można powiedzieć to samo.

Idealne połączenie!



Garnizon to bardzo szybko rozwijający się i dzięki temu różnorodny rejon Gdańska. Lokali ciągle tu przybywa, a dzień jest zbyt krótki, by poznać je wszystkie. Dlatego od razu zdradzimy, że na jednej wizycie na pewno się nie skończy. Do zobaczenia!

Koncept: Maciej Piwko
Projekt: Ksawery Kirklewski

Rozmawiała: Aneta Bernaciak
Zdjęcia: Marika Morawiec

Data dodania: 27 maja 2017

Więcej zdjęć na Pitu Pitu:

Marmolada Chleb i Kawa

Restauracja

Kreatywna Cafe

Kawiarnia

otwARTa

Restauracja

MaMi Sushi

Sushi bar

Eliksir

Koktajl bar

Pitu Pitu Copyright © 2013–2017